|
Przebaczenie
Anna Wilczyńska
Przebaczenie ma na celu uwolnienie się od bagażu negatywów, który
dźwigamy na własnych plecach. Celem przebaczenia jest
oczyszczenie swojego umysłu z niekorzystnych, niepokojących,
destrukcyjnych myśli, przekonań. Możemy teraz uświadomić
sobie, że nie ma możliwości na uzyskanie spokoju, harmonii,
jedności z Bogiem, kiedy obstajemy przy żalu, smutku i rozpaczy.
Przebaczenie natomiast prowadzi do odzyskania własnej boskiej
istoty duchowej-Serca Boga. Prowadzi do bezwarunkowej miłości,
radości, szczęśliwości i spokoju. Otrzymamy wszystko, czego
pragniemy dzięki przebaczeniu.
Z przebaczania płyną same korzyści. Pozbywamy się strachu,
przygnębienia. Z szacunku do siebie przebaczmy wszystko to, co
wydaje nam się nielojalne, nieszczere, nieuczciwe, nieprawdziwe,
powodujące nasze zakłamanie. Pozwólmy sobie z przebaczenia
uczynić naszą codzienną modlitwę.
Pamiętam moje samopoczucie, kiedy obwiniałam siebie za wszystko.
Obawiałam się każdej kolejnej decyzji, bo tak trudno było wyjść
z wielu sytuacji. Jedna niekorzystna pociąga kolejną, aż nam
się wszystko wali. Zawsze jest właściwy czas na to, aby to
przerwać. Jeżeli chcemy uzdrowić siebie zróbmy to.
Ważne jest, abyśmy poczuli, że tak naprawdę nikt nam nic nie
zrobił bez naszej zgody. Nie obwiniajmy innych, lecz
przebaczajmy sobie. Prowokujemy innych, aby nas krzywdzili, bo
nie lubimy samych siebie, nie szanujemy i nie doceniamy. Drugi człowiek
nam tylko to pokazuje. Bóg działa poprzez innych ludzi, dla
naszego dobra. Jak inaczej może nam pokazać i podpowiedzieć?
Mamy ludzi naprzeciwko siebie, jako nasze lustra. Przyjrzyjmy się,
co nas w innych denerwuje i nie podoba się. Gwarantuję, że to
samo jest w nas, ale nie zawsze chcemy to dostrzec i przyznać się
przed sobą. A tyle dla siebie przecież możemy zrobić.
Zacznijmy właśnie od tego. I przebaczmy sobie własną głupotę,
własne popisy i gry, nie akceptację, nie zrównoważenie i co
tam tylko czujemy i widzimy. W ten sposób poszerzamy już samoświadomość.
Bądźmy prawdziwym świadectwem Boga w nas, a nie tylko
pragnieniem tego.
Możemy pisać listy do siebie i do każdego, kto nam przyjdzie
do głowy. To dobry sposób na spisanie żalów, pretensji, oskarżeń,
a nawet wypłakanie się. Łzy oczyszczają bardzo skutecznie.
Napiszmy wszystko co nam leży na sercu. A potem je spalmy. Ogień
pochłania złą energię i transformuje w przyjemne ciepło. To
są naprawdę dobre sposoby, które bardzo mnie osobiście pomagały.
Dopiero wówczas można poczuć się miło i dobrze otwierając
się i dostrzegając w sobie to co pozytywne i widząc to w
innych. To jest uczucie uwolnienia od maski lub ciemnych okularów,
bo widzimy jaśniej, wyraźniej i radośniej. Tak się budzi
nasza świadomość, stopniowo, krok po kroku. Znika nasz "wróg",
bo go uwalniamy. Nie narażamy siebie w ten sposób na straszne
choroby. Rak jest dowodem braku miłości dla siebie i zamkniętego
serca na innych. A miłość w sercu z kolei jest
odzwierciedleniem naszej promiennej twarzy i wspaniałego uśmiechu
wnętrza. Wraca do nas życzliwość i entuzjazm, lekkość w środku
i czystość.
Wszystko to jest fajnym doświadczeniem w efekcie. Ale
przypominam sobie, że kiedy byłam na etapie wybaczania różnym
bliskim mi osobom, to właśnie wtedy na moment było pogorszenie
relacji. Przyciągnęłam to automatycznie. Wtedy z jeszcze większą
mocą oczyszczałam. I dostrzegłam zmiany zarówno wewnątrz jak
na zewnątrz. To jest ten piękny, niepowtarzalny moment przejścia
negatywów w pozytywy. On się z czasem rozpływa i zostaje
zapomniany w umyśle, ale w sercu jest już zawsze jako błogość
i radość. Jest to ciągłe odradzanie nas samych.
Zaakceptujmy siebie z tym co w nas. Dopiero możemy przebaczać
sobie, że trzymaliśmy się kurczowo ograniczeń i doświadczaliśmy
bólu. Przebaczmy sobie, że podtrzymywaliśmy i odtwarzaliśmy
wzorce oskarżania, oceniania, niepokoju. Zobaczmy teraz jak
takie dobre działania przybliżają nas do siebie, a nie oddalają
jak poprzednio.
Dobrze jest pisać na kartce zdania typu:
Ja.../własne imię/ przebaczam sobie, .....
W ciszy i w skupieniu można wydobyć z siebie wszystko, co nam
przychodzi na myśl. Czasu mamy dużo na to, ile chcemy i
potrzebujemy. Zróbmy sobie najlepiej jak potrafimy tak piękną
przysługę. A po każdym wybaczeniu napełnijmy się czymś
pozytywnym, dobrą myślą, a nawet prezentem dla samej siebie.
Jesteśmy naprawdę tego warci.
Anna Wilczyńska
patrz także zapis
pewnej konsultacji dotyczącej przebaczania.
|